piątek, 18 września 2015

Jest po północy, a mnie naszły refleksje życiowe. Chyba przez dzisiejszy nastrój. Dużo myślę, chyba za dużo. Jestem od kilku miesięcy najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi, boję się nawet pomyśleć, że to mogłoby się kiedyś skończyć. Ten cały piękny urok świata miałby się stać tylko czymś ulotnym, chwilowym. A chwilowym, bo kilka miesięcy w ciągu całego życia to drobinka. Czasami  boję się, że jest za długo pięknie, w końcu słońce przeplatane jest burzą. Jedna osoba potrafi ubarwić każdy kolejny dzień. Wystarczy tylko obecność, nic więcej, a małe gesty cieszą najbardziej. Wiele bardziej niż wszystkie drogie prezenty świata jeżeli są one od właściwej osoby. No dobra, nie wiem czy każda kobieta tak ma, ale ja dostając kwiatka raz na jakiś czas cieszę się jak małe dziecko, nawet bardziej. I nigdy nie zamieniłabym tego na drogie rzeczy materialne. Zresztą, materialne rzeczy nie powinny mieć większego wpływu w naszym życiu. Nikt i nic nie jest w stanie uszczęśliwić Cie tak mocno, jak osoba, która oddałaby za Ciebie życie. Trzymaj się osoby, dla której jesteś w stanie zrobić wszystko. Jeżeli pozwolisz jej odejść nie robiąc wszystkiego co możesz aby została, to stracisz księżyc podczas łapania gwiazd. A w życiu liczy się tak naprawdę tylko to, by ludzie, których kochasz byli szczęśliwi. Bardzo szczęśliwi. Cała reszta przy tym nie ma najmniejszego znaczenia.
Słyszałam już od kilku osób, że lubią czytać moje dłuższe 'wypocinki', to miłe, nawet bardzo. Ponoć mam lekkie pióro, czy jak to zwą. W sumie pisanie przychodzi mi bardzo łatwo gdy mam już temat. Oczywiście taki, który mnie odpowiednio zainteresuję i mogę wyrazić swoją opinie i przelać na papier to co myślę. W tym wypadku akurat przelewam to przez klawiaturę na komputer, ale też jest dobrze. A może i lepiej? bo jak przelewam na papier coś to prędzej czy później i tak nie mogę się rozczytać. Tak-piszę jak kura pazurem. Odkąd tylko sięgam pamięcią to miałam problem nawet z odczytaniem notatek zrobionych na lekcji. Chyba dlatego wolę klawiaturę. A dlaczego tak właściwie nigdy tu nie piszę nic sensownego? Jestem skrytym człowiekiem. Troszkę skrytym. Jednakże pisanie sprawia mi przyjemność, mimo, że na blogu raczej skupiam się na zdjęciach i malutkim tekście co u mnie lub bezsensownej gadce, że pogoda się zmienia czy coś w ten deseń. Nie będę pisać 'hejo, mam na sobie to i to, spodnie są z wysokim stanem i genialnie komponują się z czarnymi elementami'. Każdy z Was ma oczy i widzi co miałam na sobie podczas robienia zdjęć. Nie wiem czy czytacie to co tutaj jest napisane, wiem, że trochę z Was odwiedza bloga. Jak widzę kilkaset odwiedzin dziennie to już pojawia się taki wielki uśmiech, a jak na liczniku wybija kilka tysięcy dziennie jak dodam notkę to nie dowierzam.
__

Dzisiejsze zdjęcie jakoś tak bardzo przypadły mi do gustu, zazwyczaj coś tam narzekam, jednak nie tym razem, o dziwo! Mam nadzieję, że niebawem znowu wyskoczę na zdjęcia i nadrobię ten czas kiedy nie mogłam nic dodać.
Zostało mi tylko kilkanaście ostatnich dni w Głogowie. Jeszcze jedna rzecz, którą muszę kupić to duże lustro do pokoju. I wszystko będzie już dopięte na ostatni guzik!


__
spodnie-Pull&Bear
koszula-lumpek
buty-Bershka
torebka-targ


















10 komentarzy:

  1. Super !

    __________________
    Perfect look
    blog.justynapolska.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialna stylizacja, zazdroszcze figury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz cudownie. Powodzenia na studiach. :*

    http://evelinololove.blogspot.com/2015/09/granat.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny outfit :)

    Na moim blogu nowy post zapraszam ! :* milencza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna stylizacja, masz super figurę.:)

    www.cassey-cassey.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Stylizacja świetna. Cieszę się z Twojego szczęścia, ja też mam ponoć łatwe pióro :D

    OdpowiedzUsuń

za każdy komentarz dziękuje! :*